Klaudia Tolman na TEDxWROCLAW – zobacz nagranie!

Podziel się tym postem z innymi!
Share on facebook
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on twitter

Nie posiadam się ze szczęścia!

Dotych­czas na mojej stro­nie w tema­cie TEDxW­roc­law 2013 moż­na było tyl­ko zna­leźć tyl­ko wpis o kon­kur­sie na kre­atyw­ny Bad­ge oraz lin­ki do samej pre­zen­ta­cji ppt na Sli­de­Sha­re, któ­rej uży­łam w trak­cie wystą­pie­nia.

Poni­żej znaj­dziesz nagra­nie moje­go wystą­pie­nia na TEDxWroc­law 2013, gdzie opo­wia­da­łam o reali­zo­wa­niu pla­nów, o psie, któ­ry zja­dał kred­ki i o tym jak speł­ni­łam swo­je zama­szy­ste marze­nie o wystą­pie­niu na TEDx’ie 🙂

Czy­li po pro­stu o ryso­wa­niu!

„It’a half done when you’ve drawn it”

Wystą­pie­nie jest w języ­ku len­głidż, czy­li angiel­skim. Zapra­szam do komen­to­wa­nia pod fil­mem na youtu­bie (w języ­kach dowol­nych) 🙂

PS Hej­te­rzy z pew­no­ścią roz­czu­lą me ser­ce! Mam już jed­ne­go! 😀

Oceń moje wystą­pie­nie!

Jak to wspominam?

Moje wystą­pie­nie na TEDxW­roc­law było wyjąt­ko­we z wie­lu wzglę­dów. Było dla mnie prze­ło­mem w moim życiu zawo­do­wym.

Zaowo­co­wa­ło np. współ­pra­cą z Google (zobacz wpis o pierw­szych warsz­ta­tach), wystą­pie­niem u boku Micha­ła Górec­kie­go w cza­sie JAZDY PO B®ANDZIE i być może czę­ścio­wo tak­że wpły­nę­ły na chęć pod­ję­cia ze mną współ­pra­cy przez fir­mę House of Skills.

Dosta­łam po wystą­pie­niu tak wspa­nia­ły feed­back od ludzi, któ­rych wte­dy pozna­łam, że uno­si­łam się jesz­cze wyżej nad zie­mią niż zazwy­czaj (15cm to mam w stan­dar­dzie)! Jeśli jadąc wystą­pić na TEDx’ie wie­dzia­łam, że jestem wła­ści­wą oso­bą na wła­ści­wym miej­scu, to już  w r a c a j ą c  z TEDx’a wie­dzia­łam, że jestem na jesz­cze bar­dziej wła­ści­wym i że nie ma dla mnie żad­ne­go lep­sze­go! 🙂

Trema

Było to też dla mnie wte­dy naj­więk­sze wyzwa­nie pre­zen­ta­cyj­ne z zakre­su wystą­pień publicz­nych. Nie wiem, czy mia­łam kie­dy­kol­wiek taką tre­mę – a musi­cie wie­dzieć, że wystę­po­wa­lam w smo­im życiu np. w 5 spek­ta­klach (45 wysta­wień) za cza­sów mojej lice­al­nej kla­sy teatral­nej, do tego kil­ka­set godzin szko­le­nio­wych…

To dla­cze­go się tre­mo­wa­łam?

Po pierw­sze: po angiel­sku!

Po dru­gie: przed tak dużą publicz­no­ścią olbrzy­miej sali kino­wej zapeł­nio­nej po brze­gi!

Po trze­cie: live­stre­aming i świa­do­mość, że coko­wiek zro­bię, jest nagra­ne i zosta­nie już w sie­ci na wiecz­ne, nie­skoń­czo­ne zawsze.

Jesteś po lekturze filmu… i co teraz?

Tak jak dla fry­zje­ra naj­więk­szym kom­ple­men­tem jest, jak jego klient­ki wra­ca­ją i pole­ca­ją go swo­im zna­jo­mym, dla przed­szko­lan­ki wizy­ta jej nie­gdy­siej­sze­go ucznia, już z peł­nym uzę­bie­niem, aaaaa, daj­my na to, nawet bro­dą, tak dla mnie, jako Ryśli­cie­la, naj­więk­szym kom­ple­men­tem jest, kie­dy ktoś wra­ca do mnie i mi poka­zu­je co nary­so­wał. Co zmie­nił. Co wpro­wa­dził w swo­im życiu. Jakie prze­ko­na­nie zmo­dy­fi­ko­wał, jaką umie­jęt­ność wykształ­cił, za spra­wą mniej­sze­go lub więk­sze­go moje­go wpły­wu.

Odezwij się!

Podziel się reflek­sja­mi, suk­ce­sa­mi, poraż­ka­mi – chęt­nie wysłu­cham, pochło­nę swo­imi łap­czy­wy­mi oczy­ska­mi to, co wyszło z Two­jej gło­wy i spod Two­ich rąk.

Do nary­śle­nia!

 

Przewiń do góry