IMG_2469.jpg

Kim jestem?

Jestem sze­rzy­ciel­ką idei, że jako ludzie potrze­bu­je­my komu­ni­ka­cji wizu­al­nej, bo rozu­mie­my dzię­ki temu szyb­ciej i wię­cej.

Jestem bar­dziej inży­nie­rem rysun­ku niż artyst­ką. Two­rzę jak maj­ster­ko­wicz czy pro­gra­mi­sta – z potrze­by uspraw­nie­nia, polep­sza­nia, udo­sko­na­la­nia. To co two­rzę, ma dzia­łać. Ma spra­wić, że coś dzia­ła lepiej. Może szyb­ciej? Pro­duk­tyw­niej?

Two­rzę, bo to, co two­rzę ma mi uła­twić życie. Ma innym uła­twić życie! Ma oszczę­dzić czas. Ma przy­nieść hajs (mi albo komuś).

Kim z pewnością nie jestem?

NIE JESTEM

Kim NIE JEST Ryślicielka?

Co o mnie można powiedzieć?

BIO

Ryśli­ciel­ka®️, Współ­za­ło­ży­ciel­ka i Dyrek­tor Kre­atyw­na w Agen­cji Myśle­nia Wizu­al­ne­go ExplainVisually.co. Trzy­krot­na pre­le­gent­ka kon­fe­ren­cji z cyklu TEDx (TEDxW­roc­law 2013, TEDxSo­pot 2014, TEDxWar­sa­wU­ni­ver­si­ty­ofTech­no­lo­gy 2016, gdzie wystą­pi­ła wspól­nie ze swo­im ówcze­snym Narze­czo­nym – oraz jed­no­cze­śnie współ­twór­cą ExplainVisually.co – śp. Micha­łem Tro­chim­czy­kiem). Nagro­dzo­na sta­tu­et­ką Przed­się­bior­czy Pre­le­gent przez Stu­denc­kie Forum Busi­ness Cen­ter Club.

Przez wie­lu uzna­wa­na za „mat­kę zało­ży­ciel­kę” ruchu Visu­al Thin­king w Pol­sce (co ją kosmicz­nie krę­pu­je, bo to pokor­ne dziew­czę jest). Od 2010 wszyst­ki­mi swo­imi dzia­ła­nia­mi popu­la­ry­zu­je ten nurt w kra­ju.

A robi to naj­ogól­niej rzecz ujmu­jąc na trzy spo­so­by:

Krót­ko mówiąc: wszyst­ko co Klau­dia robi zawo­do­wo, krę­ci się wokół myśle­nia wizu­al­ne­go. No, może z dwo­ma wyjąt­ka­mi – wyda­ła grę towa­rzy­ską „Pytaj­nia­ki” oraz wypu­ści­ła e‑booka „Moja żałob­na ukła­dan­ka”, w któ­rym podzie­li­ła się tym, co pomo­gło jej po śmier­ci Micha­ła (part­ne­ra życio­we­go i part­ne­ra biz­ne­so­we­go w jed­nym).

Jaka jestem?

W Wiel­kiej Piąt­ce jestem tur­bo Sumien­nym (94%) Eks­tra­wer­ty­kiem (97%) o über wyso­kiej Ugo­do­wo­ści (93%), zawsze zwar­tym i goto­wym na jakąś nową przy­go­dę i zaba­wę (Otwar­tość na doświad­cze­nia: 76%), a przy tym wszyst­kim z tru­dem u mnie szu­kać Neu­ro­tycz­no­ści (4%).
 
Co to wszyst­ko zna­czy? Że potrze­bu­ję dużo inte­rak­cji spo­łecz­nych, jestem upo­rząd­ko­wa­nazor­ga­ni­zo­wa­na, pro­sto­li­nij­nie ufam innym i jestem goto­wa na ustęp­stwa, mam goto­wość i cie­ka­wość na wszel­kie „nowe” a dzię­ki śla­do­wej i led­wo odnaj­dy­wal­nej neu­ro­tycz­no­ści dobrze radzę sobie ze stre­sem i jestem sta­bil­na emo­cjo­nal­nie. 🙂

A co słychać w moich talentach wg Gallupa?

1. Czar – Woo

Mój pierw­szy domi­nu­ją­cy talent. Opi­sy­wa­ne jest to (np. tu) jako nie­zwy­kły wdzięk i urok oso­bi­sty. Nie­praw­do­po­dob­nie łatwo pozna­ję nowych ludzi i nawią­zu­ję róż­ne kon­tak­ty. Czer­pię satys­fak­cję z prze­ła­my­wa­nia lodów.

2. Osiąganie – Achiever

Bez prze­rwy chcę coraz wię­cej robić i osią­gać. Mam w sobie taki wewnętrz­ny ogień, któ­ry moty­wu­je mnie do nie­ustan­nych dzia­łań.

3. Optymista – Positivity

Życie w moich oczach jest pięk­ne i potra­fię się nim cie­szyć, roz­da­jąc uśmie­chy na pra­wo i lewo. Mój opty­mizm zara­ża.

4. Empatia – Empathy

Dzię­ki intu­icji widzę świat ocza­mi innych ludzi, bo wyczu­wam ich emo­cje.

5. Strateg – Strategic

Wyobra­żam sobie róż­ne spo­so­by roz­wią­za­nia dane­go pro­ble­mu, a potem odrzu­cam te, któ­re wio­dą doni­kąd. Dla­te­go potra­fię zapla­no­wać i popro­wa­dzić nawet trud­ne i dłu­go­trwa­łe pro­jek­ty. W zde­rze­niu się z trud­no­ścia­mi czy nowy­mi wyzwa­nia­mi możesz łatwo odnaj­dy­wać nowe sche­ma­ty i klu­czo­we ele­men­ty.

Co z jungowskich Archetypów?

ZDECYDOWANIE:
 
Twór­ca, Cza­ro­dziej (nazy­wa­łam sie­bie swe­go cza­su Flip­char­to­wą Cza­ro­dziej­ką), Odkryw­ca (jak ja kocham patrzeć na te twa­rze ludzi, gdy pły­nę z nimi pośród morza moż­li­wo­ści myśle­nia wizu­al­ne­go!) oraz, no prze­cież wia­do­mo – Bła­zen (czy­li mój wewnętrz­ny aspi­ru­ją­cy stand-uper), a od wio­sny 2019 roku, kie­dy osza­la­łam na punk­cie zie­le­ni w domu oraz nasze­go ogro­du i warzyw­ni­ka: Mat­ka Zie­mia.

A prywatnie?

Jestem – jak twier­dzi wie­le osób – cho­dzą­cym wul­ka­nem ener­gii. 

Czę­sto jestem pyta­na o to, „co ja bio­rę”, bo ludziom wyda­je się nie­moż­li­we, żeby mieć tak „bez nicze­go”. 😇 Jestem po uszy zako­cha­na w Bart­ku i w naszych 4 podwór­ko­wych pod­war­szaw­skich kotach (dziew­czy­ny nazy­wa­ją się kolej­no: Pur­pur, jej cór­ki to (Ame)Linka i Mia, a jedy­ny w tym kocim gro­nie rodzy­nek to – nie żar­tu­ję – Rydzyk, zwa­ny też czę­sto Rydzyn­kiem, i na każ­de­go z tych czte­rech kocich dzia­bą­bli jeste­śmy z Bart­kiem uczu­le­ni. 

Panie Losie, Ty hehesz­ku!).

W wol­nych chwi­lach cały­mi dnia­mi grze­bię w zie­mi w naszym ogro­dzie, warzyw­ni­ku albo przy kwia­tach domo­wych, jestem wiel­ką fan­ką stand-upu, lubię roz­ma­wiać o wszyst­kim (i żar­to­wać ze wszyst­kie­go!), sta­ram się żyć po sto­ic­ku, ale nade wszyst­ko: żyję #poswo­je­muGdy­bym nie była tak zachwy­co­na moją ścież­ką zawo­do­wą i mia­ła­bym szu­kać inne­go zaję­cia, babra­ła­bym się w zie­mi za pie­nią­dze, była­bym zupeł­nie śred­nią stand-uper­ką albo sze­rzy­ciel­ką edu­ka­cji sek­su­al­nej – mogła­bym nawet od bie­dy poda­wać kró­lo­wom pol­skie­go sek­su (Joanna Kesz­ka i Kasia Koczu­łap) wibra­to­ry do sesji zdję­cio­wych. Po ich uprzed­nim prze­te­sto­wa­niu. 😇

Coś o mnie, cze­go ludzie mogą nie wie­dzieć:

Poza tym mówię też o sobie, że jestem hehesz­kiem. Bar­dzo lubię się śmiać, lubię jak ludzie wokół mnie się śmie­ją, uśmie­cha­ją, kie­dy są rado­śni i pozy­tyw­nie uspo­so­bie­ni. Uwa­żam, że dystans, opty­mizm i pogo­da ducha to jedy­ne słusz­ne suple­men­ty XXI wie­ku. Dla­te­go też z tego CO robię i JAK dzia­łam, zawsze try­ska spo­ra daw­ka humo­ru, nie­do­rzecz­no­ści i pozy­ty­wu.

Mam ukry­tą misję roz­ba­wia­nia ludzi i przy­no­sze­nia świa­tu zdro­wej daw­ki uśmie­chu. Dru­go­pla­no­wym celem moje­go życia zawo­do­we­go jest nieść ludziom radość. Roz­ba­wiać. Roz­śmie­szać. 😜 #zanimw­szy­scy­um­rze­my i #zanim­do­trze­do­nas­że­to­bez­sen­su

Zaj­rzyj na mój insta­gram:

Przewiń do góry