… a gdybym była mentorem, czyli wywiad w PathFinding.pl

Podziel się tym postem z innymi!
Share on facebook
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on twitter

Pew­ne­go jesien­ne­go popo­łu­dnia w 2013 roku uda­łam się z Grze­go­rzem Karcz­mar­czu­kiem, auto­rem blo­ga PathFinding.pl na spo­tka­nie, w cza­sie któ­re­go popeł­nił ze mną wywiad 🙂

Całość wywia­du z Klau­dią Tol­man znaj­dzie­cie na jego blo­gu tutaj, poni­żej pre­zen­tu­je jedy­nie zajaw­kę (nie­ca­łe 30% całej tre­ści).

Na zachę­tę dodam, że znaj­du­ję się tam w tak zacnym gro­nie jak Artur Kura­siń­skiJacek Jan­kow­ski! Jak sama nazwa blo­ga wska­zu­je, publi­ko­wa­ne są tam wywia­dy z ludź­mi, któ­rzy na swo­im przy­kła­dzie poka­zu­ją, jak zna­leźć swo­ją ścież­kę. Ja swo­ją zna­la­złam i marzę o tym, aby coraz wię­cej osób kro­czy­ło swo­imi wyma­rzo­ny­mi dro­ga­mi życio­wy­mi.

Prze­czy­taj, daj się zain­spi­ro­wać, znajdź swo­ją dro­gę! 🙂

Klaudia Tolman InQbator1 przy flipie małe

Wywiad z Klaudią Tolman w PathFinding.pl

(…) G: Gdy­by­śmy cof­nę­li czas i zaczy­na­ła­byś od począt­ku, co byś zro­bi­ła ina­czej aby szyb­ciej, lepiej dojść do tego miej­sca, gdzie jesteś teraz?

K: To jest bar­dzo cie­ka­we pyta­nie. Chy­ba nie chcia­ła­bym nic zmie­niać. Mam takie poczu­cie, że wszyst­ko, co się wyda­rza­ło to taki splot nie­sa­mo­wi­tych przy­pad­ków. Na przy­kład, poszłam na spo­tka­nie, gdzie pozna­łam kogoś, kto potem cią­gnie mnie na kolej­ne spo­tka­nie, za któ­re mi już pła­ci. Tam z kolei pozna­ję jesz­cze kogoś, kto final­nie sta­je się moim klien­tem. Ale czy bym coś zmie­ni­ła? Może szyb­ciej rzu­ci­ła­bym pra­cę na eta­cie? (…)

G: Jak moty­wu­jesz się do pra­cy, że w koń­cu się za to zabie­rasz? Masz coś do zro­bie­nia, jak ruszasz z dzia­ła­niem?

K: Moją moty­wa­cją jest to, że moja fir­ma jest mną. Jeśli ja coś spie­przę – to idzie na mnie. Zro­bię coś dobrze – zbie­ram chwa­łę i wiem, że robo­ta była dobrze zro­bio­na. Świa­do­mość tego, że to jestem ja. Dbam o rela­cje, o to aby z ludź­mi, z moimi  klien­ta­mi: poten­cjal­ny­mi, były­mi, obec­ny­mi – żyć dobrze.  Dla mnie naj­gor­szym co jest, to zepsuć rela­cję z kimś. Moty­wu­je mnie odpo­wie­dzial­ność za to, co robię. Bycie fair z ludź­mi.

G: Czy masz/​miałaś men­to­rów? Kto to był i jak na Cie­bie wpły­nął?

K: Mia­łam coacha, zna­jo­mą, któ­ra poma­ga­ła mi w cza­sie, kie­dy decy­do­wa­łam się rzu­cić pra­cę. To był sier­pień – paź­dzier­nik 2012 roku. Z Gosią spo­tka­łam się rzad­ko, bo śred­nio raz na mie­siąc. Na ostat­nim spo­tka­niu uświa­do­mi­łam sobie dzię­ki niej, że jestem już goto­wa. Pomi­mo moich obaw, byłam – para­dok­sal­nie – spo­koj­na, że sobie pora­dzę, że nie ma na co cze­kać. Gosia otwo­rzy­ła mi oczy, dała mi mega kop­nia­ka do dzia­ła­nia! Pod­czas ostat­nie­go spo­tka­nia z nią, zde­cy­do­wa­łam, kie­dy zło­żę wypo­wie­dze­nie w pra­cy. Mało tego: zapla­no­wa­łam to na kon­kret­ny dzień! Usta­le­nie tej daty dało tak nie­sa­mo­wi­tą ulgę… A naj­lep­sze było zło­że­nie wypo­wie­dze­nia! (…)

G: Jak radzisz sobie ze stre­sem, zwąt­pie­niem, poraż­ką?

K: Stres – jest jeden TED Talk Amy Cud­dy (link, przyp. red.), gdzie jest mowa o tym, że jeże­li masz zro­bić coś waż­ne­go: wystą­pić publicz­nie, zapre­zen­to­wać star­tup, poznać teściów, to robisz rzecz nastę­pu­ją­cą: uda­jesz się w ustron­ne miej­sce, gdzie możesz się czuć bez­piecz­nie (choć­by do toa­le­ty). Wcho­dzisz do takie­go kibel­ka i przyj­mu­jesz pozy­cję wład­czą, jak­kol­wiek to rozu­miesz. Prę­żysz się, uno­sisz gło­wę, pod­no­sisz dum­nie ręce. Sto­isz w takiej pozy­cji, napi­nasz mię­śnie i przy­bie­rasz pozy­cję „mocy” przez ok. 2 minu­ty. Zmie­nia się zupeł­nie posta­wa cia­ła. Ewen­tu­al­nie, jak nie masz jak wyjść gdzieś w ustron­ne miej­sce, to zawsze możesz to sobie wyobra­zić.

Zwąt­pie­nie – rze­czą, któ­ra mi poma­ga jest medy­ta­cja. Jeże­li mam oba­wy, to wiem, że one z cze­goś wyni­ka­ją. Wów­czas odci­nam się od wszyst­kie­go i medy­tu­ję. Nie­by­wa­le mi to poma­ga. 15 minut,  znaj­du­jesz odpo­wiedź, wycią­gasz wnio­ski. Do tego czę­sto przy­po­mi­nam sobie wszyst­kie rze­czy, któ­re mi się uda­ły. Jeśli nega­tyw­ne myśle­nie może dopro­wa­dzić do poraż­ki, to pozy­tyw­ne może pro­wa­dzić do suk­ce­su. Przy­po­mi­nasz sobie te dobre rze­czy i wiesz, że jak tam­to się uda­ło, to i teraz się uda. A jeśli od cza­su do cza­su się nie uda, no cóż, to też jest natu­ral­ne.  Jeśli sobie wszyst­ko roz­pi­szesz na osi cza­su, pozy­tyw­ne i nega­tyw­ne wyda­rze­nia z życia, to Ci wyj­dzie taka sinu­so­ida. Masz ‘góra-dół’ cały czas. Pamię­ta­nie o tym, że za chwi­lę będzie „do góry”, przy­no­si mi ulgę. Jak­kol­wiek źle by nie było, to zaraz będzie lepiej. Bar­dzo waż­ni są przy zwąt­pie­niu tak­że ludzie. Part­ner, zna­jo­mi, rodzi­na, przy­ja­cie­le. Ludzie, któ­rzy Cię wspie­ra­ją. Same­mu masz duży wpływ na swo­ją psy­chi­kę, ale trze­ba trzy­mać się ludzi, któ­rzy mogą Ci pomóc.

G: Gdzie i co do tej pory zawo­do­wo robi­łaś zawo­do­wo?

K: Zaczę­ło się jak mia­łam jakieś 12 lat. Sprze­da­wa­łam owo­ce i warzy­wa na bazar­ku, myłam samo­cho­dy, roz­da­wa­łam ulot­ki. Przez jakieś 8 lat dora­bia­łam do 20-go roku życia jako sprzą­tacz­ka, pomoc domo­wa. Potem w pral­ni, jako hostes­sa, w sekre­ta­ria­cie przed­szko­la, jako asy­stent­ka mana­ger­ki, jako event mana­ger w restau­ra­cji, potem sprze­daż, sprze­daż, sprze­daż róż­ne­go rodza­ju, potem 7 mie­się­cy bez pra­cy, aż w koń­cu jako tre­ner­ka. To była dłu­ga dro­ga! (…)

Zobacz odpowiedzi także na poniższe pytania:

G: Wyobraź sobie, że dziś zaczy­nasz od ZERA. Na jaki event byś poszła?

G: W jaki spo­sób wyda­ła­byś 1000 PLN na start swo­je­go biz­ne­su?

G: Gdy­byś teraz zaczy­na­ła – jak byś zaczy­na­ła? Od cze­go byś zaczę­ła?

G: Czy masz nawy­ki, któ­re mają wpływ na życie? Jakie to nawy­ki?

G: Jak radzisz sobie z poraż­ką?

G: W jaki spo­sób wygry­wasz z pro­kra­sty­na­cją?

G: Co spra­wia, że codzien­nie rano chce Ci się wsta­wać i dawać z sie­bie 100%?

G: Co jest naj­waż­niej­sze aby „zacząć swo­je”? Co możesz oso­bie, któ­ra ma jakiś pomysł, powie­dzieć?

PRZECZYTAJ CAŁY WYWIAD > PathFinding.pl

Przewiń do góry