Cudownik, czyli rysunkowy dziennik (cz.3) – inne pomysły na codzienne rysowanie

Podziel się tym postem z innymi!
Share on facebook
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on twitter
Pisałam już na moim blogu czym jest Cudownik i jak u mnie się zaczęła jego historia (część 1 sagi), wymieniłam także 10 korzyści, jakie daje codzienne rysowanie w Cudowniku (część 2 sagi), a w tym wpisie przedstawię 10 alternatywnych pomysłów na codzienne rysowanie, które nie są Cudownikiem, ale są na tyle ciekawe, że nie mogłabym się nimi nie podzielić!

Inspiracja #1 – cytaty

W wie­lu kalen­da­rzach książ­ko­wych codzien­nie znaj­dziesz cyta­ty zna­nych osób. To fan­ta­stycz­na baza goto­wych pomy­słów na codzien­ne rysun­ki!

Rysuj codzien­nie ilu­stra­cje do tych cyta­tów. Poni­żej znaj­dziesz garść inspi­ra­cji (a sło­wo inspi­ra­cja, pamię­ta­jąc o naukach Austi­na Kle­ona (któ­re przy­ta­czam tutaj), to nie­ja­ko znak poka­zu­ją­cy „stąd krad­nij!”) czy­li moje ilu­stra­cje róż­nych cyta­tów, któ­re znaj­du­ją się w kalen­da­rzu moty­wa­cyj­nym o potocz­nej nazwie Debe­ściak, do któ­re­go mia­łam przy­jem­ność wyko­nać ilu­stra­cje w edy­cji na rok 2016 i 2017.

Co jeśli nie masz papie­ro­we­go kalen­da­rza (a dosko­na­le to rozu­miem, bo ja od kil­ku lat dzia­łam tyl­ko na elek­tro­nicz­nym Google Calen­dar)? Niech to nie będzie wymów­ką! Jest cała masa stron inter­ne­to­wych oraz apli­ka­cji, któ­re codzien­nie wyge­ne­ru­ją Ci nowy cytat.

Inspiracja #2 – prezenty dla obchodzących imieniny

Może nie każ­dy kalen­darz papie­ro­wy ma cyta­ty, ale to, co kalen­da­rze mie­wa­ją o wie­le czę­ściej to infor­ma­cja o tym, kto dane­go dnia obcho­dzi imie­ni­ny. A sko­ro tak: to może by tak każ­de­go dnia śle­dzić, kto ma tego dnia imie­ni­ny i skła­dać tej oso­bie życze­nia w posta­ci pro­ste­go, dzięk­czyn­ne­go rysun­ku? To może być Twój zna­jo­my, czło­nek rodzi­ny, Klient albo współ­pra­cow­nik. Gwa­ran­tu­ję Ci, że nawet, jeśli nie ma (albo nie obcho­dzi) wte­dy imie­nin, i tak będzie tej oso­bie bar­dzo miło! A jeśli nie znasz aku­rat żad­ne­go Rości­sła­wa, Wal­de­ma­ra, Her­me­ne­gil­dy, Mar­ce­le­go, Lei, czy Mer­ce­de­sy, to możesz napi­sać rysun­ko­wy list do słyn­nych posta­ci o tym imie­niu. A jeśli znów nie masz szczę­ścia, bo mało jest zna­nych kobiet imie­niem Lea – to po pro­stu pobaw się swo­ją wyobraź­nią i pomyśl: jak by wyglą­dał Typo­wy Rości­sław? Na Face­bo­oku zna­ne są fan­pej­dże: Typo­wy Seba, Typo­wy Mirek, Typo­wy Janusz, Typo­wy Pio­trek – stu­dent eko­no­mii, Typo­wa Ania – stu­dent­ka psy­cho­lo­giiTypo­wa Kasia – stu­dent­ka pra­wa. A jaka by była Typo­wa Noemi? Albo typo­wa Blan­ka? Albo nawet nie­ko­niecz­nie typo­wa – niech będzie jedy­na w swo­im rodza­ju! 😉 Zachę­cam do zaba­wy i eks­pe­ry­men­to­wa­nia!

Jak już widziałaś/​eś w moim Mode­lu (Umie­jęt­no­ści) PET (któ­ry przy­ta­cza­łam zarów­no w czę­ści 1 jak i czę­ści 2 cyklu arty­ku­łów o Cudow­ni­ku), pierw­szym waż­nym skład­ni­kiem dosko­na­le­nia każ­dej umie­jęt­no­ści jest jej prak­ty­ko­wa­nie („P” z PET). Dru­gim z kolei jest eks­pe­ry­men­to­wa­nie („E” z PET), czy­li krót­ko mówiąc zaba­wa, łama­nie zasad, wygłu­pia­nie się i testo­wa­nie tego, cze­go jesz­cze nie pró­bo­wa­li­śmy. Baw się zatem!

Inspiracja #3 – kalendarz Mamarak i (nie)codzienne święta

Na stro­nie Mama­rak (uwiel­biam tego blo­ga!) znaj­dziesz fan­ta­stycz­ny kalen­darz ścien­ny do pobra­nia za dar­mo, z wie­lo­ścią nie­ty­po­wych świąt. W edy­cji na rok 2017 Mama­rak umie­ści­ła aż 763 świę­ta! To ozna­cza, że możesz do woli wybie­rać i prze­bie­rać i ryso­wać ikon­ki na każ­de świę­to! A jeśli by Ci ich bra­kło – na Non­sen­so­pe­dii znaj­dziesz ich bez liku!

Na moim fan­pa­ge­’u Myśle­nie Wizu­al­ne w latach 2012 – 2014 publi­ko­wa­łam rysun­ki będą­ce zajaw­ka­mi nie­ty­po­wych świąt (znaj­dziesz je w albu­mie „Świę­ta Nie­co­dzien­ne”). Poni­żej kil­ka przy­kła­dów.

Inspiracja #4 – tego dnia na świecie…

Jeśli inte­re­su­jesz się histo­rią albo po pro­stu lubisz wie­dzieć co się wyda­rzy­ło tego dnia na świe­cie w prze­szło­ści, wystar­czy codzien­nie wcho­dzić na stro­nę dzi­siaj na Wiki­pe­dii i ryso­wać wybra­ną przez sie­bie rzecz z prze­szło­ści. Dla mnie oso­bi­ście tych danych na Wiki­pe­dii jest aż za dużo i boję się, że dopa­dła­by mnie tzw. para­doks wybo­ru (jeśli nie wiesz co to, pole­cam świet­ne wystą­pie­nie psy­cho­lo­ga Barry’ego Schwart­za na TED.com)

Inspiracja #5 – wystąpienia typu TEDtalk

A sko­ro o wystą­pie­niach z cyklu TED­talks mowa, to – no wła­śnie! Możesz codzien­nie obej­rzeć jed­no wystą­pie­nie – czy to bez­po­śred­nio na plat­for­mie TED.com, czy to na YouTu­be na kana­le TEDx talks – i zro­bić z nie­go notat­kę rysun­ko­wą. Będziesz mieć 2 w 1 – nie dość, że pory­su­jesz, to się jesz­cze poin­spi­ru­jesz i pouczysz! J A jeśli 2 w 1 to dla Cie­bie mało, i chcesz mieć 3 w 1, gdzie dodat­ko­wym ele­men­tem będzie ucze­nie się na temat myśle­nia wizu­al­ne­go, to tutaj na por­ta­lu MyslenieWizualne.pl znaj­dziesz kil­ka­na­ście (ilość rośnie!) wystą­pień z cyklu TEDx na temat myśle­nia wizu­al­ne­go.

Inspiracja #6 – refleksje i wnioski z medytacji

Jeśli medy­tu­jesz, naj­praw­do­po­dob­niej dzię­ki medy­ta­cji docho­dzisz do pew­nych odkryć, wnio­sków, obser­wa­cji. Zapi­suj je! Zapi­suj, żebyś wiedział/​a, co do Cie­bie przy­szło w trak­cie medy­to­wa­nia i nary­suj jed­ną małą rzecz, któ­ra wzmoc­ni Two­ją reflek­sję. Tak – choć bez ele­men­tu rysun­ko­we­go, ale za to z żół­nier­ską regu­lar­no­ścią – robi Adam Namy­słow­ski, mój zna­jo­my.

Inspiracja #7 – pojechane hasła od Evy Lotty Lamm

Jeśli bie­gle mówisz po angiel­sku, to na stro­nie evalotta.pancakeapps.com/ możesz sobie wylo­so­wać kom­plet­nie odje­cha­ne i abs­trak­cyj­ne połą­cze­nia hasła do nary­so­wa­nia. Jak bar­dzo są nie z tej zie­mi? A cho­ciaż­by (pierw­sze lep­sze, jakie wylo­so­wa­łam):

  • A young post­man tal­king to the futu­re
  • An ugly sailor being bul­lied by a bus
  • A love­sick baby dan­cing aro­und cookies

Z pew­no­ścią jest to świet­na zaba­wa i dosko­na­łe ćwi­cze­nie na kre­atyw­ność! 😀

Inspiracja #8 – książka „Jeden rysunek dziennie”

Już dru­gi raz w Bie­dron­ce była nie­daw­no dostęp­na książ­ka „Jeden rysu­nek dzien­nie. Blok z odry­wa­ny­mi kart­ka­mi” autor­stwa Sam Smith (w Bie­dron­ce za 14,99 zł już jej pew­nie nie ma, ale moż­na ją za 17,99 zł kupić w Empi­ku). Jest to co praw­da książ­ka dla dzie­ci, ale uwiel­bia­ją ją tak­że doro­śli, któ­rzy sta­wia­ją swo­je pierw­sze (dru­gie, trze­cie i dzie­sią­te) kro­ki w pro­stym ryso­wa­niu. Książ­ka krok po kro­ku (i nie­mal­że kre­ska po kre­sce) poka­zu­je, jak nary­so­wać 365 rysun­ków, po jed­nym na każ­dy dzień. Jeśli nie chcesz kupo­wać książ­ki, na face­bo­oko­wej gru­pie Wszyst­ko moż­na nary­so­wać (myśle­nie wizu­al­ne) Ela Cury­ło bar­dzo wytrwa­le (i chy­ba codzien­nie!) publi­ku­je rysun­ki z cyklu #ban­ki­kon. Dosko­na­łe źró­dło twór­czej kra­dzie­ży!

Inspiracja #9 – nowe słowo /​ słowo dnia

Jeśli uczysz się jakie­goś języ­ka (albo po pro­stu dużo czy­tasz i czę­sto pozna­jesz nowe sło­wa i poję­cia nawet we wła­snym ojczy­stym języ­ku) zapisz i nary­suj je! Ja mam nie­du­ży notes z fisz­ka­mi złą­czo­ny­mi obrę­czą, gdzie zapi­su­ję nowe dla mnie poję­cia w języ­ku pol­skim, albo sło­wa, któ­rych rzad­ko uży­wam, a bar­dzo je lubię i chcę wzbo­ga­cić o nie moje słow­nic­two. Ja póki co ogra­ni­czam się tyl­ko do ich zapi­sy­wa­nia – ale dla­cze­go by ich też nie ryso­wać?

A idąc dalej kie­run­kiem słów – możesz codzien­nie ryso­wać sło­wo dnia. Sło­wo, któ­rym mógł­byś ten dzień pod­su­mo­wać, sło­wo, któ­re Ci tego dnia towa­rzy­szy­ło, sło­wo, któ­re naj­le­piej odda­je naj­waż­niej­szą rzecz z dane­go dnia.

Inspiracja #10 – inne wersje Cudowników i codziennych praktyk rysowania

Znam kil­ka osób, któ­re tak­że dba­ją o zwy­czaj codzien­ne­go (albo cho­ciaż regu­lar­ne­go) ryso­wa­nia w ramach stwo­rzo­ne­go przez sie­bie zwy­cza­ju. Są to cho­ciaż­by:

  1. Nata­lia Jadź­ka Klo­now­ska, któ­ra ma swój „Momen­tow­nik
  2. czy Kami­la Zie­lon­ka z Draw Idea i jej „Chwi­lod­siew­nia 2.0
  3. Eva Lot­ta-Lamm (wspo­mi­na­na już w Inspi­ra­cji #7) i jej stro­na /​ Insta­gram /​ Face­bo­ok „Secrets from the Road”, gdzie dzie­li się sketch­not­ka­mi z podró­ży (gdzie oczy­wi­ście moje zapi­ski z „Dzien­ni­ka Podró­ży do USA 2015” mogą się scho­wać pod kątem este­ty­ki w porów­na­niu z jej wyko­na­niem :P)

Może to rysun­ko­we prak­ty­ki wyżej wspo­mi­na­nych osób Cię do cze­goś zain­spi­ru­ją? Pamię­taj tyl­ko: inspi­ra­cja to jed­no, ale krok dru­gi to dzia­ła­nie! Jak coś Ci się spodo­ba w ich notat­kach, prze­ry­suj to! Weź to, co Ci się spodo­ba, i zrób to po swo­je­mu.

Poza log­bo­oka­mi róż­nej maści (bo takie wymie­ni­łam powy­żej) są tak­że inne rodza­je zja­wisk oko­ło­ry­sun­ko­wych kon­cen­tru­ją­cych się wokół prak­ty­ki ryso­wa­nia /​ two­rze­nia. Jakie? Poni­żej dwa, któ­rych jestem świa­do­ma:

  1. Art Jour­nal. Wystar­czy rzut oka na wyni­ki w Google na hasło „art jour­nal”, żeby się tą ideą zachwy­cić, nie sądzisz? 🙂

  1. Bul­let Jour­nal. W idei Bul­let Jour­na­la (zwa­ne­go też piesz­czo­tli­wie i skró­to­wo BuJo) cho­dzi bar­dziej o skru­pu­lat­ne pro­wa­dze­nie zapi­sków róż­ne­go rodza­ju – od pla­nów na dany dzień, poprzez obej­rza­ne fil­my, zje­dzo­ne obia­dy, czy ilość snu dane­go dnia. Dołącz do grup na Face­bo­oku (pol­ska Bul­let Jour­nal Pol­ska, czy mię­dzy­na­ro­do­wa Bul­let Jour­nal Jun­kies), żeby poczuć kli­mat, o co w tym cho­dzi. Jak poda­je face­bo­oko­wa stro­na Bul­let Jour­nal, BuJo to: “(…) the ana­log sys­tem for the digi­tal age that lets you track the past, orga­ni­ze the pre­sent, and plan your futu­re”. Zasad­ni­czo mniej tam cho­dzi o ryso­wa­nie samo w sobie, ale wręcz o papie­ro­wy sys­tem pla­no­wa­nia. Nato­miast obser­wu­ję (ot choć­by też u na sma­ko­wi­tych blo­gach Zenja.plWorqshop.pl jako cichy pod­glą­dacz, że nie­któ­rzy bar­dzo cie­ka­wie wpla­ta­ją tam rysun­ki (a szcze­gól­nie ele­men­ty kali­gra­fii) – może więc oka­że się to prak­ty­ka w sam raz dla Cie­bie?

Podsumowanie

Jak widzisz, pomy­słów na codzien­ną prak­ty­kę ryso­wa­nia i tre­no­wa­nia swo­je­go myśle­nia wizu­al­ne­go. A to, o czym pisa­łam wyżej to tyl­ko kro­pla w morzu! To jak i na czym będziesz ryso­wać nie ma więk­sze­go zna­cze­nia. Poni­żej kil­ka dowo­dów, któ­re poka­zu­ją jak pomy­sło­wi są ludzie!

Możesz ryso­wać na bia­łej sucho­ście­ral­nej tabli­cy tak jak John Loyd, któ­ry w ramach pro­jek­tu All 52 Whi­te­bo­ards” co tydzień przez cały rok ryso­wał kolej­ny obraz na bia­łej tabli­cy sucho­ście­ral­nej w swo­jej pra­cy (nawet jak ją w trak­cie pro­jek­tu zmie­nił, to nie prze­rwał ryso­wać po tabli­cach!). Poni­żej przy­kład wzię­ty z tej stro­ny (wię­cej na jego Pin­te­re­ście).

Możesz ryso­wać cokol­wiek byle w for­ma­cie A5 i dołą­czyć do pro­jek­tu 1000 dra­wings, któ­re­go hasło gło­si „Draw any­thing, with any­thing on any­thing A5”! Pro­jekt jest obec­ny w Ber­li­nie, Mona­chium, Amster­da­mie, Toska­nii, Joha­nes­bur­gu i Kapsz­ta­dzie. Może pora roz­po­cząć go w Pol­sce? 🙂

Możesz ryso­wać na prze­zro­czy­stych toreb­kach śnia­da­nio­wych swo­ich dzie­ci, tak jak to robił zna­ny z tego David Lafer­rie­re. David upra­wiał „san­dwich art” i zary­so­wał aż 1800 tore­bek spo­żyw­czych, w któ­re zapa­ko­wa­ne były kanap­ki jego dzie­ci. Opo­wia­da­łam o nim w 2013 roku cza­sie moje­go wystą­pie­nia na TEDxSo­pot.

A jeśli jed­nak wolisz kred­ki albo dość zwy­kłe maza­ki (nie wszyst­kim da się ryso­wać po folii, jak to robił David) możesz też ryso­wać na papie­ro­wych toreb­kach śnia­da­nio­wych, tak jak to robi The Bag Dad, czy­li Bry­an Dunn (o czym dowie­dzia­łam się z tego arty­ku­łu). 


Jeśli spodo­bał Ci się ten wpis, nie zapo­mnij prze­czy­tać tak­że:

  1. Cudow­nik, czy­li rysun­ko­wy dzien­nik (cz.1) – pod­sta­wo­we infor­ma­cje
  2. Cudow­nik, czy­li rysun­ko­wy dzien­nik (cz.2) – korzy­ści z pro­wa­dze­nia
  3. Twór­cza kra­dzież, czy­li dzie­sięć przy­ka­zań kre­atyw­no­ści
Przewiń do góry