69 czyli 6 wystąpień na 9 lat mojego ryślicielstwa

Podziel się tym postem z innymi!
Share on facebook
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on twitter

Wstęp:

Kie­dy byłam dzie­cia­kiem, pasja­mi bawi­łam się w akto­recz­kę i odgry­wa­łam sce­ny ze zna­nych mi fil­mów (ot, z takich dziew­czę­cych to był np. Kiler, #memo­ry­fajf, #sia­ra­iw­szyst­ko­ja­sne czy też – nie w peł­ni prze­ze mnie wów­czas rozu­mia­ne – wystą­pie­nia komi­ków tam­tych cza­sów, czy­li Jerze­go Kry­sza­ka czy ugnia­ta­ją­ce­go plu­szo­we oko misia Mar­ci­na Dań­ca). Naśla­do­wa­łam, paro­dio­wa­łam, wygłu­pia­łam się i jak pew­nie zna­ko­mi­ta więk­szość dziew­czy­nek marzy­łam o byciu aktor­ką.

Nie była to dwu­ty­go­dnio­wa fascy­na­cja, ale wro­dzo­ne par­cie na szkło i chęć do wyko­rzy­sty­wa­nia swo­je­go gło­su, twa­rzy i cia­ła do prze­ka­zy­wa­nia róż­nych tre­ści. Dla­te­go też do liceum (war­szaw­ska „Zoś­ka” na Woli) poszłam do kla­sy teatral­nej, a nawet z wiel­kim i zupeł­nie spo­dzie­wa­nym suk­ce­sem i hukiem NIE dosta­łam się na Aka­de­mię Teatral­ną.

Swo­ją chęć bycia aktor­ką zaspo­ko­iłam wła­śnie moim 3‑letnim epi­zo­dem lice­al­nym i zagra­niem w sumie 5 spek­ta­klach (3 w liceum i 2 na obo­zach teatral­nych). Potem mi już prze­szła chęć na bycie aktor­ką peł­ną gębą. For­mu­ła się wyczer­pa­ła.

…aaaaaale par­cie na szkło pozo­sta­ło! 🤣 A jak tak parzy i parzy spod skó­ry to par­cie, to bym prze­cież osza­la­ła, a ja nie chcę osza­leć! Więc zna­la­złam spo­sób.

Rozwinięcie:

Jako fan­ka REcy­klin­gu i UPcy­klin­gu, w tym ‑cyklin­gu talen­tów wła­snych, z przy­jem­no­ścią nadal uży­wam swo­ich umie­jęt­no­ści i wystę­pu­ję publicz­nie nie jako żeń­ska wer­sja Sia­ry z Kile­ra, ale jako pre­le­gent­ka na kon­fe­ren­cjach, czy też, idąc nazew­nic­twem #Jani­na­Da­ily – wystę­pu­ję jako #Pan­ga­Biz­ne­su i #Zwin­na­Ga­ze­la­Sło­wa. Tro­chę już tego namno­ży­łam od kie­dym Ryśli­ciel­ką (a za datę moich ryśli­ciel­skich naro­dzin uzna­ję 2012 rok, bo od grud­nia 2012 dzia­łam peł­ną parą jako Ryśli­ciel­ka® i #jestę­fre­elan­ce­rą). Spo­rą część z tych wystą­pień skru­pu­lat­nie cho­mi­ku­ję na prze­zna­czo­nej do tego play­li­ście na moim YouTu­bie (dostęp­nej tutaj oraz poni­żej):

A screenshot of a social media postDescription automatically generated

Ponie­waż na pew­no w sza­leń­czym okre­sie przed­świą­tecz­nym zastą­pi­li­ście notes z psy­cho­fań­ski­mi notat­ka­mi na mój temat note­sem z notat­ka­mi jak nie osza­leć w grud­niu, jak unik­nąć apo­ka­lip­sy (#insi­de­jo­ke dla uczest­ni­ków TEDxWar­saw­Wo­men 2019) i co kupić swo­im milu­siń­skim, posta­no­wi­łam przy­po­mnieć moje pre­le­genc­kie Eve­re­sty, bom z nich dum­na pie­kiel­nie.

Jakież tam są kla­sy­ki! Są tam m.in. takie wystą­pie­nia jak:

Ale po kolei. Żeby Wam gło­wy się nie roz­pę­kły od tej dziw­nej wizu­al­nej roz­gryw­ki w kół­ko i krzy­żyk na 4 gra­czy.

TEDxWroclaw 2013

…w któ­rym poza wal­ką ze spa­da­ją­cym z mojej pasz­czy mikro­fo­nem i moim kazach­skim akcen­tem języ­ka len­głidż jest zachę­ta to ryso­wa­nia swo­ich pla­nów, bo „it’s half done when you’ve drawn it”, co udo­wad­niam moim wła­snym przy­kła­dem, bo sama sobie nary­so­wa­łam, że wystą­pię na tym TEDk­sie, o czym zresz­tą opo­wia­dam na tym wła­śnie TEDk­sie, cóż za incep­cja, dro­dzy pań­stwo, a tak napraw­dę to nie incep­cja, bo nie ma cze­goś takie­go, ale, uwa­ga, wątek edu­ka­cji ogól­nej: reku­ren­cja. Wyma­rzy­łam sobie, że wystą­pię na TEDk­sie, nary­so­wa­łam to sobie i wystą­pi­łam. I opo­wie­dzia­łam o tym, że nary­so­wa­łam, że wystą­pię. I wystą­pi­łam. I opo­wie­dzia­łam. (…nadą­ża­cie?)

TEDxSopot 2014

…w któ­rym opo­wia­dam o tym, żeby rzu­cić wszyst­ko i „wró­cić do marzeń z dzie­ciń­stwa poprzez ryso­wa­nie”. Żeby dać sobie szan­sę na zasta­no­wie­nie się przy oka­zji ryso­wa­nia, cze­go my w ogó­le w życiu chce­my i dla­cze­go to porzu­ci­li­śmy z chwi­lą pój­ścia do szko­ły. Jest też o ryso­wa­niu na kanap­kach (na dwa spo­so­by!). Nie ma nato­miast slaj­dów z kota­mi. Ale popra­wi­łam się natych­miast. W 5 lat póź­niej.

TEDxWarsawUniversityofTechnology 2016

Sketch­no­ting: Bar­ba­ra Grze­go­rzew­ska

…w któ­rym wystą­pi­łam wspól­nie z Micha­łem Tro­chim­czy­kiem, moim śp. Narze­czo­nym i part­ne­rem biz­ne­so­wym w jed­nej oso­bie, a jesz­cze, jak­by tych ról w jed­nym wystą­pie­niu było mało, to posta­no­wi­łam w trak­cie nasze­go podwój­ne­go wystą­pie­nia zro­bić…  zapis wizu­al­ny tego wystą­pie­nia (dzień dobry ponow­nie, Pani Reku­ren­cjo!)! Jako fani wkła­da­nia kijów w mro­wi­ska opo­wia­da­li­śmy z Micha­łem o tym, że „w ryso­wa­niu wca­le nie cho­dzi o ryso­wa­nie, tak samo jak w biz­ne­sie opar­tym na pasji wca­le nie cho­dzi o pasję” (#Tyl­ko­Osza­cu­ne­kLu­dziU­li­cy oraz #hajs wia­do­mo)

Charmsy Biznesu 2019

Sketch­no­ting: Bar­ba­ra Grze­go­rzew­ska

… wystą­pie­nie, w któ­rym naj­bar­dziej wcho­dzę w skó­rę Suł­ta­na Moty­wa­cji, Koł­cza Życia czy może nawet Zja­da­cza Wszyst­kich Rozu­mów, ale oczy­wi­ście robię to #PoSwo­je­mu, a więc zupeł­nie nie­groź­nie i na luź­nych poślad­kach. A z tymi zje­dzo­ny­mi rozu­ma­mi to głów­nie dla­te­go, że to wystą­pie­nie nie jest z rozu­mu, ale #zSER­CA.  Jak napi­sał jeden widz, to „praw­dzi­we i szcze­re” 36 minut gro­zi (znów cytat) pła­ka­niem „ze śmie­chu jak i wzru­szeń”. Otwie­ram się tam jak nigdy wcze­śniej na żad­nym wcze­śniej­szym wystą­pie­niu, no bo jak się do cho­le­ry nie otwo­rzyć, sko­ro tytuł wystą­pie­nia brzmi: „Biz­nes #poswo­je­mu, czy­li jak zwi­zu­ali­zo­wa­łam swo­ją peł­ną nie­spo­dzia­nek dro­gę jako Ryśli­ciel­ka®” i opo­wie­dzia­łam tam histo­rię swo­je­go życia od naro­dzin (i to w jakiej fami­lii!) do dziś. I wrzu­ci­łam naresz­cie slajd z kota­mi! Bo mam. I slajd, i koty.

Zmiana (w) pracy 2016

…na mojej youtu­bo­wej play­li­ście jest też 35-minu­to­we wystą­pie­nie z 2016 ze spo­tka­nia z cyklu „Zmia­na (w) pra­cy”, gdzie opo­wia­dam o tym „Kim była Ryśli­ciel­ka® zanim sta­ła się Ryśli­ciel­ką®”, więc gdy­by­ście po zoba­cze­niu wystą­pie­nia z Charm­sów Biz­ne­su chcie­li na prze­tar­cie łez i uspo­ko­je­nie akcji ser­ca w szcze­gó­łach posłu­chać co dokład­nie robi­łam i jak to się wszyst­ko nie­zwy­kle splo­tło w cza­sie, to tako­we wystą­pie­nie jest na tej play­li­ście, a kon­kret­nie tutaj. I wszyst­ko, co nada­ję pasz­czą, rysu­ję tak­że na bie­żą­co na fli­pie, zatem moż­na też podej­rzeć w prak­ty­ce coś, co na szko­le­niach z myśle­nia wizu­al­ne­go nazy­wam meto­dą #Fli­pO­dZe­ra­Do­Bo­ha­te­ra (flip w cało­ści powsta­je na oczach naszych odbior­ców).

Forum Liderów Innowacji 2019

Sketch­no­ting: Anna For­me­la

…wystą­pie­nie, o któ­re­go ist­nie­niu dowie­dzia­łam się na 2 tygo­dnie przed wyda­rze­niem, a 2 dni przed wyda­rze­niem zaczę­łam się do nie­go real­nie przy­go­to­wy­wać, bo jestem ulu­bio­nym mode­lem pre­le­gen­ta wszyst­kich orga­ni­za­to­rów kon­fe­ren­cji, któ­ry robi prez­kę na ostat­nią chwi­lę a i tak robi ją naj­zac­niej ze wszyst­kich pre­le­gen­tów (przy­naj­mniej o tym marzę w bez­sen­ną noc przeded­nia wystą­pie­nia). Pośród moje­go tanecz­ne­go kro­ku sce­nicz­ne­go, jąka­nia i przer… yyy­y­y­y­yy ….wni­ków moż­na tak­że zna­leźć tre­ści oko­ło­in­spi­ra­cyj­ne zachę­ca­ją­ce do tego, żeby „mówić o inno­wa­cjach wizu­al­nie”! Bo prze­cież, Panie Losie, nie samym tek­stem mówić, bo wszy­scy zgi­nie­my! To zna­czy i tak wszy­scy zgi­nie­my, ale zrób­my to przy­naj­mniej nie przy pomo­cy zasra­ne­go tek­stem Power Poin­ta. Bo wszy­scy zgi­nie­my! 🤯

Zakończenie:

Tak więc gdy­by­ście się bar­dzo nudzi­li (bo na pew­no to jest hasło klucz, któ­re Wam towa­rzy­szy w grud­niu 2019 😂) to bar­dzo Was zachę­cam do tego, żeby sobie pogim­na­sty­ko­wać neu­ro­ny przy moich wystą­pie­niach gdzieś np. na słu­chaw­kach w osiem­dzie­się­cio­oso­bo­wej kolej­ce do kasy w TK Maxk­sie. Przy tych sta­rych, albo przy tych nowych, tego­rocz­nych wystą­pie­niach. Z tych dwóch ostat­nich na liście jestem szcze­gól­nie (i na świe­żo) dum­na. Spy­ta­cie dla­cze­mu jestem dum­na?

Jestem dum­na z wystą­pie­nia na Charm­sach Biz­ne­su 2019 bo jest bar­dzo z ser­ca, a ja lubię żyć z ser­ca. Nie za bar­dzo nawet wiem, jak żyć ina­czej.

Jestem dum­na z wystą­pie­nia na Forum Lide­rów Inno­wa­cji 2019, bo jako #Czło­wie­kHe­he­szek mam oka­zję dzie­lić się inspi­ra­cją i śla­do­wy­mi ilo­ścia­mi wie­dzy ara­chi­do­wej, ale tak napraw­dę reali­zu­ję tam moje ukry­te pra­gnie­nia moje­go wewnętrz­ne­go stand-upe­ra, żeby Wam nie­co roz­świe­tlić życie i spo­wo­do­wać jakąś wsty­dli­wą reak­cję fizjo­lo­gicz­ną w odpo­wie­dzi na moje świa­tłe żar­ty przy­naj­mniej jed­nej oso­by z publicz­no­ści (choć­by to była eks­plo­zja smar­ka na gło­wę oso­by sie­dzą­cej przed na nami, skro­ple­nie chlor­ku sodu w kąci­ku ocznym w posta­ci tyciej łzy ze śmie­chu czy też – mój oso­bi­sty ulu­bie­niec – deli­kat­ne popusz­cze­nie w bry­cze­sy).

Także zapraszam Was na wycieczkę po moim YouTubowym świecie wystąpień!

Obie­cu­ję, że póki żyję, będę wystę­po­wać i robić dobro poprzez trans­fer myśli z mojej upo­co­nej krę­co­ny­mi wło­sa­mi czasz­ki do Waszych wdzięcz­nych i róż­no­rod­nych (a więc cza­sem spo­co­nych, a cza­sem nie) cze­re­pów.

KONKURS

I otwie­ram tym samym kon­kurs na wyko­na­nie nota­tek do moich wystą­pień (któ­ry­mi to notat­ka­mi bar­dzo chęt­nie okra­szę ten wpis). Co czuj­niej­si czy­tel­ni­cy na pew­no zdą­ży­li się zorien­to­wać, że każ­de wystą­pie­nie w tym poście ma swo­ją wydzie­lo­ną sek­cję i cze­ka na sto­sow­ne ilu­stra­cje. Gdy­by­ście omi­nę­li to aż 6‑krotnie w tym wpi­sie, to przy­po­mi­nam, jak to wyglą­da­ło:

Idea jest taka, żeby zastą­pić te tym­cza­so­we sek­cje Waszy­mi notat­ka­mi!

Zachę­cam Was do tego, żeby­ście odpa­li­li sobie wystą­pie­nie (dowol­ne, choć z pre­fe­ren­cją tych dwóch ostat­nich z 2019 roku), przy­go­to­wa­li swo­je ulu­bio­ne mate­ria­ły do noto­wa­nia i zro­bi­li z tych wystą­pień szkic­not­kę (do każ­de­go wystą­pie­nia osob­na notat­ka rysun­ko­wa).

Pode­ślij­cie ją potem do mnie na klaudia.tolman@gmail.com koniecz­nie dba­jąc o nada­nie mailo­wo odpo­wied­nie­go tytu­łu wg wzo­ru:

#rysun­ki­czy­tel­ni­ków (któ­re wystą­pie­nie), (imię i nazwi­sko)

na przy­kład:

#rysun­ki­czy­tel­ni­ków TEDxSo­pot, Bry­gi­da Zdol­na

…a ja ode­ślę Wam indy­wi­du­al­ną infor­ma­cję zwrot­ną do notat­ki, wska­zu­jąc przy oka­zji, jak moż­na ją odpim­po­wać tak bar­dzo, żeby tra­fi­ła do nie­ist­nie­ją­ce­go tele­wi­zyj­ne­go hitu „Pimp my Note”*

I – kto wie? – może wylą­du­je wła­śnie jako ilu­stra­cja do tego wpi­su zastę­pu­jąc tym samym sza­blon robią­cy za tzw. zapy­chacz. 😎 Poza tym, że wylą­du­je na moim blo­gu, to jesz­cze zosta­nie nagro­dzo­na zesta­wem-nie­spo­dzian­ką, zło­żo­nym z 4 maza­ków!

Zapra­szam!


 *ktoś zrozumiał żart i nawiązanie do tego programu?

Jeśli spodobał Ci się ten wpis, nie zapomnij przeczytać także innych powiązanych wpisów:

  1. Pro­jekt 30:30, czy­li życio­we lek­cje z 30 prac w cią­gu 30 lat życia
  2. Pod­su­mo­wa­nie: 2 lata mojej ryśli­ciel­skiej seren­dy­pii
  3. Ryśli­ciel­ka w TVN-ie w pro­gra­mie Ugo­to­wa­ni!
Przewiń do góry