Kto kreatywnemu zabroni w MYSLENIE WIZUALNE

E‑book, któ­ry jest zapro­sze­niem do tego, żeby zacząć upra­wiać na potę­gę nie­zwy­kle wdzięcz­ną kate­go­rię myśle­nia, mia­no­wi­cie: myśle­nie wizu­al­ne

Rów­no­cze­śnie jest elek­tro­nicz­nym odtwo­rze­niem moje­go ośmio­go­dzin­ne­go szko­le­nia sta­cjo­nar­ne­go o nazwie „Ryśle­nie czy­li myśle­nie wizu­al­ne dla każ­de­go” pro­wa­dzo­ne­go prze­ze mnie od wie­lu lat. Tak jak i na moich szko­le­niach, jest w nim potęż­na daw­ka: 

Chodź­ta! Czas na ryśle­nie.

Wyboraż sobie, że…

Pla­nu­jesz podróż po ame­ry­kań­skim Wiel­kim Kanio­nie. Ale się wahasz, bo nie wiesz, czy war­to prze­zna­czyć na to tyle pie­nię­dzy, ener­gii i zacho­du*. Tra­fiasz wte­dy na sło­wa nie­gdy­siej­sze­go pre­zy­den­ta USA, Theodore’a Roose­vel­ta, któ­rzy rzekł: „To jeden z naj­wspa­nial­szych wido­ków, któ­ry powi­nien zoba­czyć każ­dy Ame­ry­ka­nin”. Czy to zaspo­ko­iło Two­ją potrze­bę wiel­ko­ka­nio­izmu? No jasne, że nie! Nadal chcesz zoba­czyć i doświad­czyć tych wra­żeń na wła­snej skó­rze i gał­ce ocznej, co Ci tam będzie jakiś pre­zy­dent doka­zy­wał.

Tak wła­śnie dzia­ła myśle­nie wizu­al­ne. Z natu­ry myśli­my obra­za­mi i jaki­kol­wiek (choć naj­do­sko­nal­szy) słow­ny opis miej­sca /​ zda­rze­nia /​ pro­ce­du­ry /​ pro­ce­su /​ idei nie odda tak traf­nie „esen­cji”, któ­rą jest w sta­nie oddać wizu­ali­za­cja. Dla­te­go też nie prze­ma­wia­ją do nas suche, bole­sne dla mózgu pre­lek­cje, nud­ne pre­zen­ta­cje, wie­lo­go­dzin­ne słow­ne wywo­dy gada­ją­cych głów, sta­tycz­ne tele­kon­fe­ren­cje (czę­sto jed­na po dru­giej!), no ludzie dro­dzy, miej­cie litość…!

*cza­isz – „zacho­du”! Z tego mógł­by być wybor­ny suchar. Wiel­ki Kanion na zacho­dzie leży prze­cież. Pod­sy­łaj­cie sucha­ry, zro­bi­my rysun­ko­wą online’ową wysta­wę, będzie naj­śmiesz­niej.

Dlatego oto wchodzi on, cały na kolorowo: E‑book „KTO KREATYWNEMU ZABRONI W MYŚLENIE WIZUALNE?”

To najlepsze rozwiązanie dla Ciebie, jeśli:

byłaś/​byłeś już na jakimś moim szkoleniu
…i masz ocho­tę na win­cyj (pozdra­wiam moich 7 psy­cho­fa­nów!).
1
nie udało Ci się nigdy dotrzeć na moje szkolenie stacjonarne
… a masz to na swo­jej Buc­ke­tlist. No i chcesz poka­zać koro­na­wi­ru­so­wi, że nie takie z Tobą nume­ry. Czy z koro­ną, czy bez, prze­szko­lisz się u Ryśli­cie­ki® i będziesz sypać myśle­niem wizu­al­nym z ręka­wa jak Jani­na Daily żar­ta­mi sta­ty­stycz­ny­mi z uży­ciem fau­ny. A! I moż­li­we, że nie byłaś/​eś nigdy na moim szko­le­niu, bo Twój budżet domo­wy na to nie pozwa­lał (599zł to nie jest pierd­nię­cie, w dupie się Ryśli­ciel­ce®, poprzew­ra­ca­ło sześć stów, skan­dal). Tym­cza­sem w e‑booku dosta­niesz to samo co na szko­le­niu, ale jed­nak wię­cej! 😉
2
wydaje Ci się, że nie umiesz „ładnie” rysować.
Tym e‑bookiem wybi­ję Ci to sku­tecz­nie z gło­wy! Wybi­ję Ci z gło­wy kil­ka prze­ko­nań: 1/​ Że nie umiesz. 2/​ Że musisz coś „ład­nie”. 3/​ Że myśle­nie wizu­al­ne to jest to samo co ryso­wa­nie. 4/​ Że aby przed­sta­wiać swo­je myśli i idee w spo­sób wizu­al­ny musisz być co naj­mniej absol­wen­tem ASP, nosić beret, dziu­ra­we spodnie pobru­dzo­ne far­bą i umieć w świa­tło­cień, głę­bię i dosko­na­łą kom­po­zy­cję kolo­rów (oczy­wi­ście jeśli chcesz być arty­stą, rysow­ni­kiem, por­tre­ci­stą czy ilu­stra­to­rem z pierw­sze­go tło­cze­nia, to jasne, że potrze­bu­jesz ten świa­tło­cień, głę­bię i beret. Ale myśle­nie wizu­al­ne słu­ży – przy­po­mi­nam począ­tek zda­nia – PRZEDSTAWIANIU MYŚLI I IDEI. A  nie ryso­wa­niu).
3
chcesz nauczyć się jak w prosty i przede wszystkim ciekawy sposób przekazywać treści swoim odbiorcom
Nie­za­leż­nie od tego czy są to offi­ce mana­ge­ro­wie, Twój zespół, dyrek­to­rzy wiel­kich firm czy też Two­je wła­sne oso­bi­ste dzie­ci ( k a ż d y   c z ł o w i e k  z nas ma natu­ral­ną wro­dzo­ną zdol­ność do myśle­nia obra­za­mi. No, może poza nie­licz­ny­mi ludź­mi cier­pią­cy­mi na afan­ta­zję).
4
chcesz zdobyć merytoryczną i praktyczną wiedzę z zakresu robienia notatek rysunkowych
…któ­re pomo­gą Ci lepiej zapa­mię­tać prze­ka­zy­wa­ne tre­ści (np. w pra­cy w trak­cie zespo­ło­wej „burzy mózgów” albo kon­fe­ren­cji)
5

TO NIE JEST DLA CIEBIE, JEŚLI liczysz na to, że po kupieniu e‑booka rysunki „zrobią się same”.

1.

Jeśli nie masz w sobie wystar­cza­ją­co dużo samo­za­par­cia, moty­wa­cji, jaj (nazwij to jak chcesz!), żeby być:

2.

Jeśli ocze­ku­jesz, że prze­czy­tasz e‑booka w dwa wie­czo­ry i będziesz magicz­nie naumia­ny. Nie! Poza samą lek­tu­rą e‑booka potrze­bu­jesz jesz­cze wyko­nać wszyst­kie ćwi­cze­nia, obej­rzeć wszyst­kie reko­men­do­wa­ne w nim fil­my na YouTu­be, a do tego jesz­cze potrze­bu­jesz:

3.

Jeśli potrze­bu­jesz pod­ręcz­ni­ka do ład­ne­go ryso­wa­nia. Ja nie jestem facet­ką od pla­sty­ki uczą­cą ryso­wa­nia, ani tym bar­dziej uczą­cą ład­ne­go ryso­wa­nia. Jeśli chcesz ład­nie ryso­wać, ucie­kaj stąd i nie kupuj tego e‑booka. Jeśli chcesz esen­cjo­nal­nie  i wizu­al­nie MYŚLEĆ, kupuj natych­miast, #zanim­Do­trze­Do­Cie­bie­Że­To­Bez­Sen­su

Produkt występuje w trzech wariantach cenowych

„Hajsy dla Ryślicielki®”

pakiet pod­sta­wo­wy
99
  • Ty pła­cisz mi, ja prze­pier­dzie­lam hajs na głu­po­ty (tj. obor­nik gra­nu­lo­wa­ny, nawóz z dżdżow­nic i inne takie gadże­ty każ­de­go typo­we­go byłe­go war­sza­wia­ka). No albo dobra, na wyna­gro­dze­nia dla pra­we­ie dwu­dziest­ki naszych współ­pra­cow­ni­ków z ExplainVisually.co. I jedze­nie dla czte­rech kotów. I dla nas. W każ­dym razie – hajs zosta­je w sze­ro­ko poję­tym depar­ta­men­cie zwa­nym „u mnie”.

„Ić Stont
Korono!”

pakiet dobro­dusz­ny
129
  • 99 zł – haj­sy dla Ryśli­ciel­ki (jak w pakie­cie pod­sta­wo­wym)
  • 20 zł – haj­sy, któ­re prze­le­wam dwóm oso­bom, któ­rych biz­ne­sy w cza­sie #kor­na­wi­rus mają prze­ry­pa­ne, a któ­rym jestem bar­dzo wdzięcz­na przy oka­zji wyda­nia tego e‑booka (będą­cym prze­cież zastęp­stwem dla moich szklo­leń). Jed­no 10zł idzie dla Pau­li­ny Kor­czak, dosko­na­łej foto­graf­ki i współ­wła­ści­ciel­ki Stu­dia Śmia­ła (któ­rej zdję­cia­mi mojej sza­leń­czo szko­lą­cej oso­by sza­stam w e‑booku) a dru­gie 10zł idzie dla Gre­en Busi­ness Cen­ter, czy­li do miej­sca, w któ­rym zawsze odby­wa­ły się moje szko­le­nia sta­cjo­nar­ne (jak to całe sza­leń­stwo się skoń­czy, chcę na nowo szko­lić u dziew­czyn w Gre­enie!).
  • Wybie­ra­jąc pakiet dobro­dusz­ny robisz zatem #dobro. Poma­gasz komuś, kto ma teraz tro­chę bar­dziej pod gór­kę, bo nie może zara­biać. A wia­do­mo, że war­to robić dobro, bo #Dobrem­Się­Na­le­ży­Dzie­lić­Bo­Ono­SięW­te­dyM­no­ży

„Ić Stont Korono A Ja Idę Na Grupę!”

pakiet na wypa­sie
149
  • 99 zł – haj­sy dla Ryśli­ciel­ki
  • 20 zł – jak w pakie­cie dobro­dusz­nym (wspar­cie dla Pau­li­ny i Gre­en Busi­ness Cen­ter)
  • 20 zł – dostęp do zamknię­tej gru­py na Face­bo­oku, któ­rej celem jest pogłę­biać tre­ści z e‑booka. Będą dodat­ko­we ćwi­cze­nia, wyzwa­nia i coty­go­dnio­we live’y i dyżu­ry Ryśli­ciel­ki® na gru­pie.
  • Czy­li wypas na mak­sa! Nie dość, że Klau­dia ma na pod­po­ry do warzyw i pod­trzy­ma­nie swo­je­go biz­ne­su, to jesz­cze przy­kła­dasz się do pod­trzy­ma­nia dwóch innych lokla­nych pol­skich biz­ne­sów (foto­graf i stu­dio foto­gra­ficz­ne w jed­nym oraz peł­ne zie­le­ni sale szko­le­nio­we) i jesz­cze sam spi­jasz śmie­tan­kę swo­jej wła­snej zaje­bi­sto­ści na zamknię­tej gru­pie. Czy życie może być lep­sze? #Chcia­ła­bym­Ta­kie­go­Ży­cia­DlaW­szyst­kich
Przewiń do góry